Przejdź do głównej zawartości

Dezodorant odświeżający do stóp 👣

Na codzień pracuję w butach ochronnych, które są bardzo ciężkie i w których niestety poci się noga.
Dzięki uprzejmości SHEfoot 

miałam okazję przetestować dezodorant odświeżający
o przyjemnym cytrusowym zapachu.
Dezodorant jest hypoalergiczny.
Nie zawiera soli aluminiowych,
barwników, PEG ani parabenów.
Jakie są jego plusy oprócz ładnego, odświeżającego zapachu?
Redukuje nieprzyjemny zapach,
szybko wysycha, nie budzi ubrań ani obuwia,
ma działanie antybakteryjne,
nawilża- działa 24 h.
Zawiera
formułę z gliceryną, ekstrakt z grejpfruta, roślinny inteligentny składnik dezodorujący.
Wystarczy psiknąć na umyte, wysuszone stopy.
Pojemność 150 ml

www.superpharm.pl/shefoot-4636.html#reviews
Bardzo lubię ten produkt-
POLECAM 👣



Komentarze

  1. Bardzo świetny jest ten dezodorant mi się nogi nie pocą ale mojemu mężowi tak i używał go .

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo rzadko korzystam z tego typu produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam go i bardzo go chwalę, szczególnie po pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego jeszcze nie używałam, ale wypróbuję - moze stanie się moim ideałem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wchodząc do szatni w szkole to chyba każdemu dziecku by się przydało!

    OdpowiedzUsuń
  6. Na szczęście nigdy nie miałam tego typu problemów choć dezodorantow kilku próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten dezodorant. Bardzo fajny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam tą markę i również byłam z niej zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam już o niem, ale jakoś nie miałam okazji wypróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale by sie przydał, moze nie teraz w zimie ale na lato jak najbardziej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam markę, ale przyznam że rzadko sięgam po dezodorant do stóp :) I to nie tak, że nie dbam o stopy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie lubiłem, bo brzydko pachniały... Teraz może się to zmieniło ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam tą markę jednak nic od nich nie użyłam jeszcze :) Możliwe, że pomyślę nad kupnem. Mi na pewno się przyda.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TakeShop.pl na lato 🌞🌞🌞

Ostatnio było mnie tu mało. Może to wina pogody i letniego przesilenia,  a może po prostu się już wypaliłam ...🤔 Niedawno odkryłam fajny internetowy sklep TakeShop.pl ⬇️ https://takeshop.pl/ Ciuszki śliczne, a ceny nie powalają na kolana z drastyczności. 😉 Rozmiarówka też dość bogata. POLECAM się zarejestrować, by czerpać zyski ze zniżek ⬇️ https://takeshop.pl/register/1c42d818b70e4c30a59be351204a5410 Korzystając z lata 🌞 przygotowałam  kilka letnich propozycji, damskich kombinezonów. W tym roku polubiłam kombinezony  i jakoś się do nich przekonałam, bo przyznam, że wcześniej było ciężko.  Mam już dwa😊                               63zł                                                          75 zł        ...

Sukienka na niedzielę 😉

Dziś chciałabym przedstawić Wam mój najnowszy nabytek czyli modną sukienkę z motywem polnych kwiatów-  z kopertowym dekoltem na zakładkę. To kiecka w której talia jest idealnie zaznaczona, a poniżej mamy rozkloszowanie i dół z surowym cięciem. Rękawy krótkie. Krój mocno dopasowany. Dostępna w kolorze czarnym. Materiał elastyczny. Jest dość przewiewna. Wygodna i dobrze uszyta, a przy tym nie kosztowała miliony monet. Zoio.pl 29.99 ❤ Idealna zarówno do szpilek, jak i japonek. Prezentuje się nawet, nawet cooo 🤔

Matka, a blogerka ...

Matka blogerka jak to jest... Bloga prowadzę od ponad roku, wcześniej, bo jakieś 3 lata wstecz założyłam fanpage Eveline Raspberry testuje, więc jako tako byłam już blogerką, ale taką facebookową bardziej. Od początku dzieci bacznie śledzą to co robię i przyznam szczerze, że to lubią. Z zaciekawieniem przeglądają paczki z produktami do recenzji i cieszą się, gdy znajdą tam coś dla siebie. Zawsze jest podekscytowanie i pytanie : - Mamo, a co jest w środku? - Coś dla nas? Blog nie jest najważniejszy- wiadomo, i oni to wiedzą. Mam czas zarówno dla dzieci jak i dla swojej pasji. Najważniejsze, by umieć to wszystko ze sobą łączyć tak, by dzieciaczki tego nie odczuwały. Kiedyś ich podsłuchałam i śmiać mi się chciało, ponieważ akurat na ten temat rozmawiali. - Ja to lubię, że mama jest tą blogerką, wiesz? - No, ja też lubię. - No, ale, gdyby mama nie była tą blogerką to pewnie byśmy nawet nie wiedzieli, że jest coś takiego jak gumowe cukierki. Czyli jak widać moje dzieci...