Przejdź do głównej zawartości

"Ona przyszła ostatnia"- recenzja

Kolejną książką, którą zaraz postaram się zrecenzować jest czerwcowa nowość wydawnictwa Lucky
"Ona przyszła ostatnia".
Autorką jest Teresa Monika Rudzka.
Jest to 270 stron nawet ciekawego kryminału.
Miałam trochę problem z tą powieścią
ze względu na przytłaczającą ilość bohaterów jednak ogarnęłam.
Ogólnie książka ciekawa i zarys kryminalny fajny, aczkolwiek niektóre opisy zbędne moim zdaniem przez co momentami bywało nudno.
Akcja toczy się w hotelu "Przepióreczka"
w Nałęczowie, gdzie dochodzi do zabójstwa Józefa Mulawy. Jak się okazuje Mulawa był właścicielem wydawnictwa "Piękne słowa" - zalegał z płaceniem i naraził się wielu osobom. Był starym uwodzicielem i manipulantem. W nocy kiedy zginął Mulawa przez jego pokój przewinęło się stado ludzi- istna procesja. Przez całą książkę policjanci prowadzący sprawę wraz z pomagającą im lekarką-pisarką próbują dowiedzieć się kto do Józefa przyszedł ostatni i kim jest osoba odpowiedzialna za jego zabójstwo.
Powieść przedstawia życie pisarzy, redaktorów, wydawców i recenzentów
i reklamowana jest jako wyborny kryminał w stylu Agathy Christie.
Co do okładki to jest ciekawa i w sumie pasuje idealnie.
Regularna cena książki 31.90

https://www.facebook.com/LUCKY-Wydawnictwo-172431092805457/




Komentarze

  1. Historia zapowiada się ciekawie, choć zbędne opisy w kryminałach to zamordowanie całej książki :/

    OdpowiedzUsuń
  2. nie dla mnie . nie lubie gdy jest zbyt duzo opisów

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo interesująco się zapowiada ta książka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z braku czasu sięgam ostatnio po same lekkie książki, choć ta też brzmi interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę polecić ją mojej koleżance :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czuje aby książka mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie czytam, ale teściowa jak najbardziej :) muszę jej zaproponować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię kryminały więc może być ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  9. O tak liczba ludzi jest duża ;) Jednak jak się ją czyta w dłuższym ciągu to idzie ogarnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam wcześniej o tej pozycji, ale bardzo lubię czytać kryminały. Coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Interesuje mnie świat wydawców i książek. Chętnie bym przeczytała tylko u mnie już jest długa kolejka książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety to chyba nie moja tematyka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm kryminały to nie mój konik! Wolę oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię kryminały ale po opisie tej pozycji chyba bym sobie go darowała. Jakoś ta fabuła mnie nie przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam i nie powiem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TakeShop.pl na lato 🌞🌞🌞

Ostatnio było mnie tu mało. Może to wina pogody i letniego przesilenia,  a może po prostu się już wypaliłam ...🤔 Niedawno odkryłam fajny internetowy sklep TakeShop.pl ⬇️ https://takeshop.pl/ Ciuszki śliczne, a ceny nie powalają na kolana z drastyczności. 😉 Rozmiarówka też dość bogata. POLECAM się zarejestrować, by czerpać zyski ze zniżek ⬇️ https://takeshop.pl/register/1c42d818b70e4c30a59be351204a5410 Korzystając z lata 🌞 przygotowałam  kilka letnich propozycji, damskich kombinezonów. W tym roku polubiłam kombinezony  i jakoś się do nich przekonałam, bo przyznam, że wcześniej było ciężko.  Mam już dwa😊                               63zł                                                          75 zł        ...

Sukienka na niedzielę 😉

Dziś chciałabym przedstawić Wam mój najnowszy nabytek czyli modną sukienkę z motywem polnych kwiatów-  z kopertowym dekoltem na zakładkę. To kiecka w której talia jest idealnie zaznaczona, a poniżej mamy rozkloszowanie i dół z surowym cięciem. Rękawy krótkie. Krój mocno dopasowany. Dostępna w kolorze czarnym. Materiał elastyczny. Jest dość przewiewna. Wygodna i dobrze uszyta, a przy tym nie kosztowała miliony monet. Zoio.pl 29.99 ❤ Idealna zarówno do szpilek, jak i japonek. Prezentuje się nawet, nawet cooo 🤔

Matka, a blogerka ...

Matka blogerka jak to jest... Bloga prowadzę od ponad roku, wcześniej, bo jakieś 3 lata wstecz założyłam fanpage Eveline Raspberry testuje, więc jako tako byłam już blogerką, ale taką facebookową bardziej. Od początku dzieci bacznie śledzą to co robię i przyznam szczerze, że to lubią. Z zaciekawieniem przeglądają paczki z produktami do recenzji i cieszą się, gdy znajdą tam coś dla siebie. Zawsze jest podekscytowanie i pytanie : - Mamo, a co jest w środku? - Coś dla nas? Blog nie jest najważniejszy- wiadomo, i oni to wiedzą. Mam czas zarówno dla dzieci jak i dla swojej pasji. Najważniejsze, by umieć to wszystko ze sobą łączyć tak, by dzieciaczki tego nie odczuwały. Kiedyś ich podsłuchałam i śmiać mi się chciało, ponieważ akurat na ten temat rozmawiali. - Ja to lubię, że mama jest tą blogerką, wiesz? - No, ja też lubię. - No, ale, gdyby mama nie była tą blogerką to pewnie byśmy nawet nie wiedzieli, że jest coś takiego jak gumowe cukierki. Czyli jak widać moje dzieci...