Przejdź do głównej zawartości

Balsam chłodzący do zmęczonych nóg

Przez przypadek w moje ręce wpadł balsam Faberlic do zmęczonych nóg
z serii Pro- nogi i cieszę się z tego bardzo. Skusiła mnie niska cena, bo coś około 4 zł (6.90 w aktualnym katalogu)
i mięta w składzie.
Balsam ma działanie chłodzące i kojące.
Ma przyjemny, delikatny zapach.
Przywraca nogom uczucie lekkości i komfortu.
Wystarczy delikatnie wmasować.
Szybko usuwa uczucie napięcia w nogach i poprawia krążenie krwi.
Ekstrakt z arniki aktywizuje pracę komórek, posiada właściwości łagodzące i gojące.
Mentol nadaje nogom przyjemne uczucie świeżości.
Fajna, lekka konsystencja.
Nie klei się.
Wygodna tubka 75 ml
Bardzo go polubiłam.
POLECAM 😍

Komentarze

  1. Taki kosmetyk jest idealny po długiej, pieszej wycieczce w upalny dzień.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam wcale tej marki dla mnie to nowości

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje nogi są zmęczone tylko wtedy gdy zakładam jedną na drugą 😁

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie tym balsamem :)
    Uwielbiam testować produkty do stóp.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy gdzieś zobaczę, skorzystam. Przyda się.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam tego produktu, ale przydałby mi się taki 😁❤️

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie kremy do nóg, ale tego nigdy wcześniej nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego mi własnie brakowało na ostatnich wakacjach, po całych dniach chodzenia nogi dawały się we znaki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bardzo długo miałam z brzęknięte kostki, ale koleżanka poleciła mi Lioton i pomogło. Taki krem na zmęczone stopy też by mi się przydał.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej marki, ale uwielbiam tego typu produkty. Będę musiała go dorwać bo cena jest niesamowicie niska, za inne tego typu kremy muszę płacić znacznie więcej.

    OdpowiedzUsuń
  11. O coś dla mnie. Po całym dniu chodzenia przydałby się taki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po moich treningach i długim wybieganiu taki chłodzący krem mmm tego potrzebują moje nogi! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ta marke znam jedynie z blogow

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TakeShop.pl na lato 🌞🌞🌞

Ostatnio było mnie tu mało. Może to wina pogody i letniego przesilenia,  a może po prostu się już wypaliłam ...🤔 Niedawno odkryłam fajny internetowy sklep TakeShop.pl ⬇️ https://takeshop.pl/ Ciuszki śliczne, a ceny nie powalają na kolana z drastyczności. 😉 Rozmiarówka też dość bogata. POLECAM się zarejestrować, by czerpać zyski ze zniżek ⬇️ https://takeshop.pl/register/1c42d818b70e4c30a59be351204a5410 Korzystając z lata 🌞 przygotowałam  kilka letnich propozycji, damskich kombinezonów. W tym roku polubiłam kombinezony  i jakoś się do nich przekonałam, bo przyznam, że wcześniej było ciężko.  Mam już dwa😊                               63zł                                                          75 zł        ...

Sukienka na niedzielę 😉

Dziś chciałabym przedstawić Wam mój najnowszy nabytek czyli modną sukienkę z motywem polnych kwiatów-  z kopertowym dekoltem na zakładkę. To kiecka w której talia jest idealnie zaznaczona, a poniżej mamy rozkloszowanie i dół z surowym cięciem. Rękawy krótkie. Krój mocno dopasowany. Dostępna w kolorze czarnym. Materiał elastyczny. Jest dość przewiewna. Wygodna i dobrze uszyta, a przy tym nie kosztowała miliony monet. Zoio.pl 29.99 ❤ Idealna zarówno do szpilek, jak i japonek. Prezentuje się nawet, nawet cooo 🤔

Matka, a blogerka ...

Matka blogerka jak to jest... Bloga prowadzę od ponad roku, wcześniej, bo jakieś 3 lata wstecz założyłam fanpage Eveline Raspberry testuje, więc jako tako byłam już blogerką, ale taką facebookową bardziej. Od początku dzieci bacznie śledzą to co robię i przyznam szczerze, że to lubią. Z zaciekawieniem przeglądają paczki z produktami do recenzji i cieszą się, gdy znajdą tam coś dla siebie. Zawsze jest podekscytowanie i pytanie : - Mamo, a co jest w środku? - Coś dla nas? Blog nie jest najważniejszy- wiadomo, i oni to wiedzą. Mam czas zarówno dla dzieci jak i dla swojej pasji. Najważniejsze, by umieć to wszystko ze sobą łączyć tak, by dzieciaczki tego nie odczuwały. Kiedyś ich podsłuchałam i śmiać mi się chciało, ponieważ akurat na ten temat rozmawiali. - Ja to lubię, że mama jest tą blogerką, wiesz? - No, ja też lubię. - No, ale, gdyby mama nie była tą blogerką to pewnie byśmy nawet nie wiedzieli, że jest coś takiego jak gumowe cukierki. Czyli jak widać moje dzieci...