Przejdź do głównej zawartości

Żelowy korektor do brwi oraz ekspresowa henna ☺

Ostatnio na moje zlecenie 
Beata z Moje barwy nocy
przetestowała nowości do pielęgnacji brwi
od Delia Cosmetics.
Po pewnym czasie używania tych produktów pisze.
⬇️ ⬇️⬇️
"Wybierając kosmetyki do oczu mamy nadzieje że będą one najlepszej jakości i nie będą nas podrażniać.
Ostatnio miałam okazję testować jednoskładnikową ekspresową hennę 

do brwi oraz żelowy korektor do brwi 
z keratyną od marki Delia.
To co podoba mi się najbardziej to fakt, że oba zabiegi trwają około 6 minut.
Korektor przyciemnia i nadaje delikatny kolor oraz rozczesuje i usuwa nadmiar fluidu z okolic brwi optycznie korygując ubytki.
W efekcie brwi są subtelnie podkreślone i wypielęgnowane.
Jeśli chodzi o hennę to dzięki marce Delia w łatwy i szybki sposób można nadać brwiom piękny kształt i kolor. 

Henna wystarcza na mniej więcej 
20 aplikacji, a nadanie określonego kształtu jest dziecinne proste dzięki łatwym aplikatorowi.
Henna łatwo zmywa się wacikiem nasączonym wodą i nie rozmazuje podczas zmywania.
Jestem bardzo zadowolona z testowania obu tych preparatów ze względu na łatwość aplikacji i oszczędność czasu.
Szczerze polecam."

Beata 
https://www.facebook.com/mojebarwynocy/
testowała kolor czarny.
Poniżej zdjęcia ⬇️



Komentarze

  1. Bardzo świetny efekt tych zabiegów podoba mi się to że nie jest on za bardzo intensywny na brwiach no i cena też super i recenzja perfekcyjna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Henne próbowałam i jestem zadowolona, utrzymywała się długo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja takich produktów nie używam, oddałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. ta ekspresowa henna bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O ciekawie i naturalnie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam tylko zwykłą hennę w proszku używam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny ale i tak wolę pudrowe cienie do brwi :D lepiej się z nimi czuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś bardzo lubiłam używać henny do brwi i rzęs. Niestety zaczęły mnie te produkty uczulać. Testowałam już kilka firm i uczulenie zawsze wraca. Szkoda....

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja mama używała przez jakiś czas, ale zdecydowanie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy sama nie robiłam henny

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyny uwielbiam Was, ale to wygląda masakrycznie :/

    OdpowiedzUsuń
  12. niestety nie używam takich produktów :D jedynie kredka i pomada :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TakeShop.pl na lato 🌞🌞🌞

Ostatnio było mnie tu mało. Może to wina pogody i letniego przesilenia,  a może po prostu się już wypaliłam ...🤔 Niedawno odkryłam fajny internetowy sklep TakeShop.pl ⬇️ https://takeshop.pl/ Ciuszki śliczne, a ceny nie powalają na kolana z drastyczności. 😉 Rozmiarówka też dość bogata. POLECAM się zarejestrować, by czerpać zyski ze zniżek ⬇️ https://takeshop.pl/register/1c42d818b70e4c30a59be351204a5410 Korzystając z lata 🌞 przygotowałam  kilka letnich propozycji, damskich kombinezonów. W tym roku polubiłam kombinezony  i jakoś się do nich przekonałam, bo przyznam, że wcześniej było ciężko.  Mam już dwa😊                               63zł                                                          75 zł        ...

Sukienka na niedzielę 😉

Dziś chciałabym przedstawić Wam mój najnowszy nabytek czyli modną sukienkę z motywem polnych kwiatów-  z kopertowym dekoltem na zakładkę. To kiecka w której talia jest idealnie zaznaczona, a poniżej mamy rozkloszowanie i dół z surowym cięciem. Rękawy krótkie. Krój mocno dopasowany. Dostępna w kolorze czarnym. Materiał elastyczny. Jest dość przewiewna. Wygodna i dobrze uszyta, a przy tym nie kosztowała miliony monet. Zoio.pl 29.99 ❤ Idealna zarówno do szpilek, jak i japonek. Prezentuje się nawet, nawet cooo 🤔

Matka, a blogerka ...

Matka blogerka jak to jest... Bloga prowadzę od ponad roku, wcześniej, bo jakieś 3 lata wstecz założyłam fanpage Eveline Raspberry testuje, więc jako tako byłam już blogerką, ale taką facebookową bardziej. Od początku dzieci bacznie śledzą to co robię i przyznam szczerze, że to lubią. Z zaciekawieniem przeglądają paczki z produktami do recenzji i cieszą się, gdy znajdą tam coś dla siebie. Zawsze jest podekscytowanie i pytanie : - Mamo, a co jest w środku? - Coś dla nas? Blog nie jest najważniejszy- wiadomo, i oni to wiedzą. Mam czas zarówno dla dzieci jak i dla swojej pasji. Najważniejsze, by umieć to wszystko ze sobą łączyć tak, by dzieciaczki tego nie odczuwały. Kiedyś ich podsłuchałam i śmiać mi się chciało, ponieważ akurat na ten temat rozmawiali. - Ja to lubię, że mama jest tą blogerką, wiesz? - No, ja też lubię. - No, ale, gdyby mama nie była tą blogerką to pewnie byśmy nawet nie wiedzieli, że jest coś takiego jak gumowe cukierki. Czyli jak widać moje dzieci...